Nie robię lotosu

„Jak to, ćwiczysz 25 lat jogę i nie siadasz w lotosie?”

Ano nie 🙂

Wiele osób kojarzy jogę przede wszystkim z lotosem, przez co w ich głowach powstaje myśl „to nie dla mnie”. Nie dziwię im się. Siad lotosu jest pozycją dla anatomicznych wybrańców. Aby go zrobić, nasza kość udowa musi mieć specyficzny kształt.

 Czy jako dziecko lubiłeś siedzieć w kształcie litery W, tj. kolana do wewnątrz, a stopy na zewnątrz? Jeżeli tak i nadal lubisz tak siedzieć, to bardzo prawdopodobne, że twoja szyjka kości udowej (kawałek kości, łączący jej głowę leżącą w stawie biodrowym z trzonem, który tworzy oś uda) jest nadmiernie skręcona do przodu. Powoduje to łatwość w siedzeniu w literę W, a trudność z siadem skrzyżnym i z innymi siadami, w których udo musi ustawić się w rotacji zewnętrznej. Tej właśnie rotacji szczególnie potrzebujemy w lotosie. Duży kąt antetorsji szyjki kości udowej ogranicza rotację zewnętrzną uda i stanowi barierę kostną, której nie możemy zmodyfikować ćwiczeniami – ot, taka nasza uroda.

Jak mogą skończyć się próby zrobienia lotosu za wszelką cenę w tym przypadku?

Boleśnie. Kość udowa to twarda sztuka – nie ustąpi. Ciało będzie zatem próbowało wykonać ruch w najbliższych ruchomych miejscach. Wymuszanie rotacji zewnętrznej może się zatem źle skończyć dla stawu kolanowego lub stawu krzyżowo-biodrowego. Wiem o czym mówię, bo sama tego bólu doświadczyłam przed laty, zachęcana do „pokonywania swoich słabości” przez nauczyciela jogi.

Co możesz zrobić?

  • Zaakceptuj siebie i swoje ciało. Posłuchaj ciała, jeśli mówi „to boli”.
  • Zapytaj fizjoterapeutę: czy to dobrze, że boli mnie kolano? Odpowiem ci od razu: nigdy nie jest dobrze, jeśli pod wpływem ćwiczenia ból wewnątrz stawu się nasila. Możesz czuć dyskomfort związany ze zmęczeniem czy rozciąganiem mięśnia, ale nigdy ból w stawie! 
  • Twoje ciało jest mądre. Naucz się słuchać ciała, słuchać intuicji. Pytaj swoich nauczycieli, instruktorów, terapeutów. Nie daj się zbyć. Nie daj sobie wmówić, że „ma boleć”. Zaufaj sobie. Jeżeli czujesz, że coś z jakimś ćwiczeniem jest nie tak, to prawdopodobnie twoje ciało nie jest na nie gotowe. Wyjątkowym przypadkiem jest sytuacja, w której obawiasz się jakiejś pozycji, np. boisz się stać na głowie, bo kiedyś przewróciłeś się podczas wykonywania pozycji. Wówczas mimo tego, że ciało jest gotowe, głowa generuje lęk i intuicja mówi „nie rób tego”. W takiej sytuacji nauczyciel również powinien uszanować ten lęk i nie powinien zmuszać ucznia do wykonania pozycji. Mądry nauczyciel będzie potrafił oswoić ucznia z pozycją w taki sposób, aby powoli rozpuszczać jego lęk i budować w nim poczucie bezpieczeństwa i siły, a gdy uczeń będzie gotowy, poprowadzić go łagodnie, ale pewnie do celu.

Czy są inne przyczyny braku możliwości zrobienia lotosu?

Oczywiście czasem jest tak, że to nie budowa kości, a skrócone mięśnie hamują naszą rotację zewnętrzną. Mięśnie, które potrzebują elastyczności w lotosie to rotatory stawu biodrowego. Rozciągamy je często na moich zajęciach, chociażby w pozycji gołębia. Jeżeli czujesz, że przy rozciąganiu w gołębiu twój zakres stopniowo się poprawia – jest szansa na lotos w przyszłości 🙂

Jednak nigdy nic na siłę. Pewne rzeczy w jodze przychodzą łatwiej, inne trudniej. Ktoś wyjściowo wygrał los na genetycznej loterii dla joginów i bez problemu robi pełen skłon do podłogi, za to nie będzie miał siły zrobić caturangi czy deski. Ktoś, kto ledwie schyla się do kolan, będzie miał super silną obręcz barkową i stanie bez problemu na rękach. Każdy ma swoje mocne i słabe strony. Szanujcie swoje ciała i ich ograniczenia. Mamy taką anatomię jaką mamy i powinniśmy dostosowywać ćwiczenia do naszych ciał, a nie ciała do ćwiczeń. 

A dla ciekawskich – filmik z animacją anatomiczną o lotosie.







Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.